Aktualności Parafia Porządek nabożeństw Ogłoszenia Grupy Duszpasterze Nauki przedślubne Sakramenty Fotogaleria Ciekawe artykuły Linki Kontakt
WIERZĘ W CIAŁA ZMARTWYCHWSTANIE
Data dodania: 2013-04-26 23:40:58

 

WIERZĘ W CIAŁA ZMARTWYCHWSTANIE

 

O zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i jego konsekwencjach dla ludzkości z Ks. prof. dr. hab. Bogdanem Ferdkiem – kierownikiem II Katedry Teologii Dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu rozmawia Przemysław Pastucha

 

 

Księże Profesorze jakie mamy dowody na to, że Jezus zmartwychwstał i czy w świetle współczesnej nauki istnieje możliwość wytłumaczenia takiego zjawiska?

 

            Świadkowie wiary w Zmartwychwstanie sami musieli dojść do tej wiary. Różne były ich drogi do wiary w zmartwychwstanie Jezusa.  Dla Jana wystarczył pusty grób: "ujrzał i uwierzył" (20, 8). Pusty grób nie przekonał jednak Piotra. Maria Magdalena uwierzyła dzięki spotkaniu Zmartwychwstałego Jezusa. Tomasz uwierzył, gdy dotknął śladów ran na Jego ciele. Uczniowie z Emaus uwierzyli, gdy Nieznajomy wyjaśnił im Pismo, które dzisiaj nazywamy "Starym Testamentem" i połamał chleb jak w czasie Ostatniej Wieczerzy. Ponieważ wyjaśnianie Pisma i łamanie chleba to dwie części mszy św., dlatego jest w tym wskazówka dla nas dzisiejszych chrześcijan - przez udział we mszy można spotkać Zmartwychwstałego i uwierzyć w Jego zmartwychwstanie. Sam Jezus uzasadnia uczniom swoje zmartwychwstanie odwołując się do Pisma i to tego, które my nazywamy "Starym Testamentem". Dlatego też w wyznaniu wiary mówimy: "zmartwychwstał trzeciego dnia jako oznajmia Pismo". Rodzi to problem: jakimi tekstami Starego Testamentu Jezus uzasadniał swoje zmartwychwstanie? Aby nie wchodzić w szczegóły można by się odwołać do słów Matki siedmiu męczenników: "Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie" (2 Mch 7, 23".  Argumentem za zmartwychwstaniem jest więc wiara w Boga Stwórcę, którą wyznajemy na początku Credo. Zmartwychwstanie Jezusa jest nowym stworzeniem. Bóg, który raz stworzył człowieka, może swoją stwórczą mocą przywrócić go do życia. Stwórcza moc Boga jest więc argumentem za zmartwychwstaniem Jezusa. Według Benedykta XVI: "W świadectwach Zmartwychwstania jest mowa o czymś, co nie mieści się w granicach naszego doświadczenia. Jest mowa o czymś nowym, o czymś do tej chwili jedynym - jest mowa o ukazującym się nowym wymiarze rzeczywistości. Nie kwestionuje się istniejącej rzeczywistości. Zostało nam raczej powiedziane: istnieje jeden wymiar więcej, niż znaliśmy do tej pory. Czy jest to sprzeczne z nauką? [...]Jeśli jest Bóg, czy nie może On stworzyć również nowego wymiaru człowieczeństwa, czy całej nawet rzeczywistości" (Jezus z Nazaretu, II, 263). Dzieło pierwszego stworzenia nie wyczerpało możliwości Boga. Zmartwychwstanie Jezusa pokazuje, że możliwości Boga są nieograniczone - może on stworzyć nowy wymiar rzeczywistości, który wymyka się nauce. Ona swoimi metodami może badać tylko dzieło pierwszego stworzenia.

 

Czy uczniów Jezusa możemy uznać za wiarygodnych świadków zmartwychwstania?

 

            Uczniom Jezusa na drodze do wiary w zmartwychwstanie nieobce były wątpliwości. Ewangelista Mateusz stwierdza, że nawet w dniu Wniebowstąpienia Jezusa "gdy go ujrzeli, oddali mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili" (Mt 28, 17). Maria Magdalena zinterpretowała pusty grób jako zabranie ciała przez ogrodnika (J 20, 15). Apostołowie nie uwierzyli świadectwu Marii Magdaleny. Jeden z nich Tomasz bardziej wierzył swoim dziesięciu palcom niż dziesięciu świadkom, którzy widzieli Zmartwychwstałego.  Jednak Ci ludzie nękani wątpliwościami będą świadczyć o zmartwychwstałym pomimo  zakazu ze strony władz i prześladowań: "nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli" (Dz 4, 20). Ta przemiana z ludzi wątpiącym w oddających życie za głoszenie Zmartwychwstania czyni wiarygodnym świadectwo Apostołów.

 

 

Znamy z kart Ewangelii historię wskrzeszenia Łazarza. Czym zatem różni się wskrzeszenie od zmartwychwstania?

 

            Łazarz powrócił do poprzedniego życia, które jest biegiem ku śmierci. Zmartwychwstały Jezus wszedł w nowy wymiar istnienia, którego nie ogranicza przestrzeń i czas. Zmartwychwstanie nie jest cudem reanimacji zwłok, jak w przypadku Łazarza lecz "mutacją", czyli nowymi możliwościami bycia człowiekiem. Ciała zmartwychwstałego nie można zatem opisywać wyłącznie w kategoriach biologicznych. Zmartwychwstanie do życia po śmierci podlega kategorii novum, na którą wskazuje wypowiedź Apokalipsy: „Oto czynię wszystko nowe” (21, 5). Zmartwychwstanie umarłych należy więc do creatio nova, które jest dziedziną tego, czego „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9). W 1 Kor 15, 52 zawiera się obraz metamorfozy: „będziemy odmienieni”. Będzie to jednak inna metamorfoza niż te, które opisał Owidiusz w swoim dziele Przemiany. W tym dziele opisuje on przemiany ludzi w rośliny, zwierzęta i skały. Dokonują się one za sprawą bogów, zazwyczaj jako kara za popełnione występki. W przeciwieństwie do przemian opisywanych przez Owidiusza, dla św. Pawła przemiana oznacza przejście, które otwiera to, co było zamknięte, czyli pełnię. Tak rozumianą przemianę można skomentować słowami liturgii: vita mutatur, non tollitur

 

Co należy rozumieć pod pojęciem „wierzę w ciała zmartwychwstanie”, które odmawiamy w Credo?

 

            Na zmartwychwstaniu Jezusa opiera się zmartwychwstanie wszystkich ludzi w czasie paruzji. Będzie ono rozszerzeniem na wszystkich ludzi zmartwychwstania samego  Jezusa. Jest to podstawą chrześcijańskiej nadziei na życia poza biologiczną barierą śmierci - istnienie wyzwolone od śmierci. Tą nadzieję szwajcarski, ewangelicki duchowny i pisarz Kurt Marti oddał następująco:

„Pewnie by to odpowiadało możnym panom tego świata

gdyby wraz ze śmiercią zostały wyrównane wszystkie rachunki

gdyby panowanie panów

poddaństwo poddanych

potwierdzone zostało na wieki

 

pewnie by to odpowiadało możnym panom tego świata

gdyby już na wieki

pozostali możnymi panami w drogim osobnym grobie

a ich poddani

poddanymi w tanich mogiłach zbiorowych

 

ale nadejdzie zmartwychwstanie

które będzie inne całkowicie inne niż myśleliśmy

nadejdzie zmartwychwstanie które będzie

powstaniem Boga przeciwko możnym panom

i przeciwko panu wszystkich panów: śmierci.

 

 

Jakie będzie to nasze „inne ciało” po zmartwychwstaniu?

 

      Światło na problem tożsamości ciała zmartwychwstałego rzuca zmartwychwstanie Jezusa. Jego zmartwychwstałe ciało było tym samym, które zawisło na krzyżu, bo zachowało ślady ran. Równocześnie jednak nie było takim samym ciałem, bo potrafiło przeniknąć zamknięte drzwi wieczernika. Ponieważ zmartwychwstanie Jezusa zostanie rozciągnięte na wszystkich ludzi, dlatego zmartwychwstałe ciało będzie tym samym ciałem i równocześnie nie takim samym. Można zatem do zmartwychwstałego ciała odnieść formułę: to samo ale nie takie samo. Takie ujmowanie prawdy wiary o zmartwychwstałym ciele chroni przed rozumieniem zmartwychwstania jako tylko wskrzeszenia na wzór Łazarza. Zmartwychwstanie nie jest więc powrotem do dotychczasowego życia. Podkreślanie tożsamości ciała zmartwychwstałego chroni również przed ujmowaniem zmartwychwstania jako całkowicie nowego stworzenia bez żadnego związku z dotychczasowym ciałem. W takim przypadku można by mówić o pewnej odmianie reinkarnacji, bo dusza miałaby dwa różne ciała, jedno w życiu przed śmiercią, a drugie w życiu po śmierci.  Gdyby więc ciało było tylko to samo, to zmartwychwstanie byłoby tylko wskrzeszeniem oznaczającym powrót do dotychczasowego życia, tak jak to było w przypadku Łazarza. Natomiast gdyby zmartwychwstałe ciało było wyłącznie tylko nie takie samo, to byłaby to odmiana reinkarnacji. Ciało zmartwychwstałe musi więc być:  to samo ale nie takie samo. Prawosławny teolog bp Kallistos Ware tożsamość zmartwychwstałego ciała tłumaczy następująco: „W rozważaniu zarówno naszego fizycznego ciała w różnych stadiach ziemskiego życia, jak również ciała zmartwychwstania vis-á-vis ciała teraźniejszego, kluczowym zagadnieniem nie jest identyczność materialnych składników, lecz ciągłość . Jeśli w każdym przypadku jest zawsze ta sama, wówczas ciało również pozostaje takie samo i to nawet w przypadku, kiedy odzwierciedla się na innej materii. Dla zilustrowania tej ciągłości, w obu przypadkach możemy posłużyć się przykładem wodospadu: . Położenie wszystkich kropel wody w wodospadzie zmienia się z każdą chwilą, ale skoro strumień płynącej wody zachowuje tę samą postać>, to naprawdę jest to ten sam wodospad. Tak więc nawet jeśli wskrzeszone ciało każdego człowieka uformowane będzie z innych zapewne składników materialnych, z pewnością można będzie rozpoznać w nim to samo ciało, które dana osoba posiada obecnie, ponieważ będzie miało tę samą ”.

 

Czy znamy czas kiedy Jezus wskrzesi nas z martwych?

 

            Powszechne zmartwychwstanie umarłych dokona się w czasie powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, którego data jest nieznana. Pan Jezus nie zachęcał do wyliczania daty, która znana jest tylko Bogu, lecz do czuwania. Wyrazem tego czuwania jest również pełny  udział w Eucharystii. Obietnica zmartwychwstania powiązana jest bowiem z Komunią Świętą: „ Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54). Komunia ze Zmartwychwstałym jest już początkiem zmartwychwstania człowieka. Z myślą o zmartwychwstaniu trzeba więc wiązać Eucharystię, zwłaszcza niedzielną. Każda niedziela jest jakby "małą wielkanocą". Ona jest też argumentem za zmartwychwstaniem Jezusa, na co zwraca uwagę Benedykt XVI: "Jeśli się weźmie pod uwagę znaczenie, jakie - na podstawie opisu stworzenia i Dekalogu  - miał szabat w tradycji starotestamentalnej, wtedy oczywiste jest, że tylko jakieś porażające swą mocą wydarzenie mogło doprowadzić do zerwania z szabatem i zastąpienia go pierwszym dniem tygodnia. Tylko wydarzenie, które z niezwykłą siłą odcisnęło się w duszach, mogło spowodować tak istotne przeobrażenie w religijnej kulturze tygodnia. Spekulacje teologiczne byłyby tutaj niewystarczające. Dla mnie celebrowanie dnia Pańskiego, od samego początku specyficzne dla spoleczności chrześcijańskiej, jest jednym z najmocniejszych dowodów tego, że w tym dniu wydarzyło się coś niezwykłego - odkrycie pustego grobu i spotkanie ze zmartwychwstałym Panem" (Jezus z Nazaretu II, 275-276).

 

 

Czy Pismo Święte mówi coś o zmartwychwstaniu potępionych?

 

            Bóg stwarza powołując z nicości byt do istnienia i dlatego nie może sobie przeczyć unicestwiając byt. Stąd w czasie powtórnego przyjścia Jezusa, które zainauguruje nowe stworzenie, zmartwychwstaną wszyscy ludzie. Ewangelista Jan napisał: "Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny - na zmartwychwstanie potępienia" (J 5, 28).  Zamiast spekulować nad owym "zmartwychwstaniem potępienia" trzeba poważnie potraktować przestrogę Jezusa: "Nie bójcie się tych, którzy zabujają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" (Mt 10, 28). Z tej przestrogi wynika również i to, że potępienie obejmie całego człowieka.

 

Dlaczego dziś tak wielu ludzi powątpiewa w zmartwychwstanie Jezusa?

 

            Różne mogą być przyczyny współczesnych wątpliwości. Może jedną z nich jest "okaleczony rozum" współczesnego człowieka. Nieprzypadkowo Benedykt XVI w niewygłoszonym przemówieniu na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza chciał powiedzieć: "Co papież ma do zrobienia lub powiedzenia na uniwersytecie? Na pewno nie powinien starać się narzucać innym w sposób autorytarny wiary, która może być jedynie dana w wolności. Poza jego posługą Pasterza Kościoła i na fundamencie wpisanej w tę posługę pasterską natury zadaniem jego jest utrzymanie w stałej gotowości wrażliwości na prawdę; zachęcanie wciąż na nowo rozumu do wyruszenia na poszukiwanie prawdy, piękna, Boga, i na tej drodze, pobudzanie jej do dostrzeżenia pożytecznych świateł, które wyrosły w toku dziejów wiary chrześcijańskiej oraz do postrzegania w ten sposób Jezusa Chrystusa jako Światłości, która oświeca historię i pomaga odnaleźć drogę do przyszłości". Inną, z pewnością nieostatnią, przyczyną wątpliwości może być przeoczenie wielkiego postu z czasem rekolekcji i "okaleczenie" istoty Świąt przez sprowadzenie ich do konsumpcji, telewizji, wycieczki.  Co prawda, na Święta, a zwłaszcza na poświęcenie pokarmów w Wielką Sobotę dokonuje się niemal powszechne zmartwychwstanie umarłych duchowo chrześcijan, ale potem zaraz na kolejny rok zapadają w duchową śmierć. Trzeba zmienić styl przeżywania wielkiego postu i świętowania Wielkanocy. Można by je było przeżyć z II częścią „Jezusa z Nazaretu” Benedykta XVI.

 

 

Źródło: Nowe Życie – dolnośląskie pismo katolickie  3/2013


Powrót do listy artykułów